Wyszukaj

Newsletter

Imie:
Email:
Dowcipy na świadomość PDF Drukuj

Jednym z potężnych narządzi świadomości i lekiem na wiele dolegliwości jest poczucie humoru.

Jakość życia człowieka, który idzie przez życie śmiejąc się z własnych i cudzych „klimatów" jest wyraźnie wyższa.

Widoczne jest działanie terapeutyczne tzw. „czarnego humoru". Człowiek poważny, ponury i zmęczony może nabrać dystansu, luzu i korzystnej energii jeśli wyśmieje „strasznie tragicznego potwornego potwora". Trudno jest jednocześnie śmiać się z siebie i robić z siebie ofiarę, szydzić ze śmierci ciała fizycznego i bać się jej.

Każdy ma w sobie coś swoistego. Miło jest z uśmiechem przyjmować różnorodne naturalne przejawy życia w pełni akceptacji, szacunku wręcz podziwu dla wyjątkowości siebie i innych.

Tu będę umieszczał bez większego ładu coś wg mnie wartego uśmiechu.

Kto wie ile trzeba żartów żeby „rozjaśnić powagę" tej stronki? ;-)

***
Zdanie optymisty: naczynie jest do połowy pełne.
Zdanie pesymisty: naczynie jest do połowy puste.
Zdanie pragmatyka: naczynie jest drwa razy większe niż zawartość, można skorzystać z dodatkowej pojemności.

***
Pacjent skarży się lekarzowi na ból łopatek.
- Pije Pan?
- Nie.
- Pali Pan?
- Nie.
- Seks Pan uprawia?
- Też nie.
- No to zaczęły Panu skrzydła rosnąć!

***
U ludzi wyróżnia się 3 podstawowe typy odbioru informacji: słuchowy-woli usłyszeć, wzrokowy-woli zobaczyć, a kinestetyczny woli poczuć na ciele. Ciekawe jest to, że kinestetyków jest przeważająca większość. Dopiero jak konkretnie oberwie, to może zacznie szukać odpowiedzi i możliwości zmiany sytuacji.

***
Lekarz:
- Proszę Pani, coś mi się nie podoba Pani mąż...
- Przyznam się, że mi też się nie podoba, ale dzieci go bardzo lubią.

***
Niektóre samochody nocą myślą, że właściciel się zgubił i rozpaczliwie wyją ze strachu.

***
Do sklepu wchodzi chwiejący się facet.
- Poproszę buteleczkę mineralnej.
- Ze sobą?
- Nie, bez Pani.

***
- Panie doktorze, nie mogę oddychać przez nos!
- Proszę oddychać prze usta. Wdech, wydech...
- Dziękuję Panie doktorze! Ile się należy?
- 50 złotych.

***
Na duchowym zgromadzeniu prowadzący kończy płomienne przemówienie okrzykiem:
- Bracia i Siostry! Kto chce trafić do raju - Powstań!
Wszyscy wstali poza jednym facetem.
- A co Pan nie chce trafić do Raju?!
- Oczywiście że chce, ale jeszcze nie teraz, mam dzisiaj imprezę.

***
Tata poucza syna:
- Zapamiętaj synku, inteligentny człowiek zawsze wszystko podważa! Tylko kretyn może być pewien własnych racji!
- Jesteś tego pewien Tatusiu?
- Absolutnie tak!

***
W przychodni:
- Pani jest zamężna?
- Tak. Drugi raz.
- Dzieci Pani ma?
- Troje. Pierwsze z pierwszego małżeństwa, drugie z drugiego, a trzecie prywatnie moje.

***
- Panie doktorze, co oznaczają literki BJW w mojej diagnozie?
- Bóg Jeden Wie.

***
Dzwonek do drzwi bioenergoterapeuty. Terapeuta otwiera drzwi i widzi szkielet.
-  No tak jak zawsze!
Stwierdza terapeuta. 
- Czekają aby zgłosić się na terapię do ostatniej chwili.

***
- Panie doktorze! Błagam, proszę mi pomóc! Wszyscy mnie ignorują!
- Następny proszę.

***
- Facet! Co ty tak dużo palisz?
- Rozumiesz, bardzo się niepokoje, to stresujące.
- O co tak mocno niepokoisz?
- O swoje zdrowie się niepokoje.

***
Raport z kostnicy:
sekcja wykazała, ze śmierć nastąpiła w wyniku sekcji.

***
- Panie doktorze, wszyscy mówią mi, że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki.
- Ależ skąd, ja też lubię naleśniki - odpowiada lekarz.
- Och, to ja pana bardzo zapraszam, mam cała szafę naleśników.

***
Jednak jak daleki od rzeczywistości jest nasz system edukacji!
Przecież lekcje Kama-Sutry przydałyby się każdemu znacznie bardziej niż umiejętność grania w piłkę!

***
Kobieta przychodzi do lekarza z osiemnastoletnią córką.
- Proszę się rozebrać! Mówi lekarz do córki. 
- Ale to ja jestem chora! Z oburzeniem mówi matka. 
- To poroszę pokazać język.

***
U terapeuty:
- Jak mnie Pan wyleczy, to chyba umrę ze szczęścia!

***
U wróżki:
- Koniecznie proszę mi wyczarować jakąś rozrywkę.
- Jakiego rodzaju?
- Noo, najlepiej rodzaju męskiego.

***
Idealny mężczyzna nie jest „maczo”, nie sprzecza się, nie ogląda sportu, nie uprawia hazardu, nie pije, nie pali, nie zdradza i nie istnieje.

***
- Panie doktorze, cierpię na zaniki pamięci.
- Mocno dokuczają Panu te zaniki?
- Jakie zaniki?

***
Wywiad.
Redaktor: - Po co Panu głowa?
Bokser po walce: - Do adekwatnej percepcji i analizy otaczającej rzeczywistości.
Redaktor: Aaa…Co proszę?
Bokser udając głupa: To taki żart,… naprawdę to plastry na nią naklejam.

***
- Panie doktorze, niech mi pan przepisze coś na swędzenie. Tylko coś taniego, bo lekarstwa tyle teraz kosztują...
- Niech się pani drapie!

***
Podchodzi dwóch facetów do taksówkarza:
- Ile kosztuje dojazd do Starówki?
- 30 złotych.
- A jeśli pojadę z przyjacielem?
- 30 złotych.
- No widzisz Borys mówiłem Ci, że nic nie jesteś wart.

***
Facet! Wystarczy tylko zapragnąć i każda kobieta znajdzie się u twoich stóp! Podstawa to skuteczny nokaut!

***
Są dwa pewne sposoby całkowitego zapanowania nad kobietą, ale nikt ich nie zna.

***
Młodzian idąc przez wieś zapytuje leciwą gospodynię:
- Babciu jak tu najszybciej trafić do szpitala?
- Powiedz mi jeszcze raz "babciu" to migiem tam się znajdziesz!

***
Dziecko nie chce zasnąć. Zatroskana mama pyta męża:
- Może coś mu zaśpiewać?
- Poco aż tak? Spróbuj najpierw po dobroci.

***
- Czy często Panią dręczą sny erotyczne? Pyta psycholog.
- Dlaczego dręczą? Dziwi się pacjentka.

***
Dziennikarz pyta dyrektora szpitala psychiatrycznego, jaki test świadczy o wyzdrowieniu pacjenta.
- Napełniamy wannę wodą, obok leży łyżeczka i duży kubek, pacjent ma za zadanie opróżnić wannę.
Dziennikarz z uśmiechem:
- Przecież każdy normalny człowiek weźmie kubek.
- Nie ma Pan racji. Normalny człowiek wyciągnie korek.

***
PO DWA DOWCIPY DLA RÓWNOWAGI: 
Przechodzi facet przez ulicę i słyszy głos:
- Uważaj. Wycofaj się, wiej!
Facet odskoczył na chodnik, a tu nagle przelatuje samochód z zawrotną szybkością. Rozgląda się, widzi jasną postać i pyta:
- Kim ty jesteś?
- Twoim Aniołem Stróżem.
Facet rzuca się na Anioła i zaczyna go tłuc. Anioł zdziwiony krzyczy:
- Za co?
- Za to! Gdzie byłeś jak się żeniłem?

Ślub. Uroczyście: - Czy bierze Pani tego oto mężczyznę za męża?
Panna młoda niepewnie rozglądając się ostatni raz: - A jest jakaś lepsza oferta?

Pewnego dnia mąż wrócił z polowania. W lesie dziki zwierz okrutnie podrapał mu plecy i pobrudził koszule szminką.

Małżeństwo kładzie się do łóżka. Mąż tuli żonę i słyszy typowo:
- kochanie, głowa mnie boli.
Zatroskany mąż reaguje błyskawicznie:
- polecę do sąsiadki po tabletki, wrócę za godzinkę…

***
Od lat 18.
Ostatnie promienie zachodzącego słońca wpadały do sypialni. Podszedł cichutko. Najpierw ostrożnie zdjął z niej bluzeczkę, potem spódniczkę, następnie delikatnie zdjął biustonosz i subtelnie ściągnął stringi.
Przed nim w całej okazałości stała bezwstydnie naga suszarka na bieliznę.

***
Chłopak znalazł dziwne naczynie. Otworzył i wyleciał Dżin.
- Spełnię każde twoje życzenie mój Panie!
Po chwili zastanowienia chłopak wypowiedział:
- Lubię prezenty. Chce codziennie mieć urodziny.
- Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem!
Za dwa miesiące chłopak został emerytem.

***
Dlaczego na kolei mniej wydarza się kolizji niż na drogach?
- Po pierwsze, pociągi z naprzeciwka przeważnie jadą po różnych torach.
- Po drugie, czy ktoś widział, żeby maszynista całował się podczas jazdy z konduktorem?

***
Włoch jedzie kabrioletem namiętnie obejmując blondynkę, a kierownicę ledwo przetrzymuje jedną ręką.
Znajomy policjant na skrzyżowaniu krzyczy: - Antonio! Trzymaj obydwiema rękami!
Na co Antonio: - A co z kierownicą?

***
Telefon do firmy:
- Proszę wysłać nam fakturę!
- Nie słyszę!
- Wysłać Fakturę!
- Co wysłać!
- Literuję: Feliks, Anna, Krzysztof, Tamara, Ula, Robert, Anna!
- Co to za ludzie?

***
Poradnia małżeńska:
- Ja chcę urodzić dziecko, a mój mąż nie chce! Jestem zrozpaczona, co mam robić?
- W czym mianowicie problem? Pani niech rodzi, a mąż niech nie rodzi.

***
Pieniądze wynaleźli starożytni Fenicjanie… Około tygodnia po wynalezieniu pieniędzy zaczęło ich wszystkim brakować!?

***
- Kelner! To nie zupa, a jakaś słona woda!
- Tylko nie jakaś, a porządnie przegotowana!

***
Rozmowa kwalifikacyjna w czasach, gdy wszyscy wyjechali za granicę.
- Ile Pan chce zarabiać?
- 10.000 miesięcznie.
- Co Pan sobie myśli? Przecież nie ma Pan ani doświadczenia, ani wykształcenia!
- To niech Pan wczuje się w moja sytuację! Wie Pan jak ciężko jest pracować, kiedy nie ma się zielonego pojęcia o tym co się robi!

***
U psychiatry:
- Podejrzewam, że w naszej lodówce ktoś mieszka.
- Dlaczego Pan tak myśli?
- Żona codziennie nosi tam jedzenie.

***
Ogłoszenie w Zoo: „Nie straszyć strusi! Podłoże betonowe!”

***
Piwo jest najważniejszym wynalazkiem ludzkości! Koło też jest fajne, ale raczej… jednak… z chipsami …

***
- Panie doktorze! Boli mnie klatka! Bardzo ciężko mi się oddycha!
- Po co siebie tak męczyć? Proszę nie oddychać!

***
Męskie rozmowy:
- Pierwszy raz ożeniłem się w Gdańsku – nie wyszło nam.
- Drugi raz ożeniłem się w Krakowie – nie wyszło nam.
- Trzeci raz ożeniłem się w Warszawie – udany związek! Już zawsze w Warszawie będę się żenił.

Rozmarzony kawaler: - Małżeństwo, to rajska zatoka w której spotykają się dwa zagubione statki…
Żonaty: - Pech chciał, że właśnie ja spotkałem niszczyciela.

- Co powiedziała żona po przyłapaniu Ciebie całującego się z sąsiadką?
- Wiesz, wcale nic. A te dwa zęby i tak miałem usunąć.

***
Matka karmi synka: - Synku, musisz jeść kaszkę. Jedz bo nigdy nie będziesz jak …
Patrzy na męża i dodaje: - Dobrze już z ta kaszką, nie chcesz, to nie jedz!

***
Lekarz: - Jak się Pan czuje?
Pacjent: - Już lepiej, ale po operacji miałem takie wrażenie, jakby ktoś mnie młotkiem w głowę walnął.
Lekarz: - Bardzo Pana przepraszam, anestezjolodzy strajkują.

***
Zona w łóżku szaleje z już umęczonym kochankiem, a niespodziewanie wpada mąż.
Zona podżega kochanka: - Pokaż mu, pokaż, że jesteś prawdziwym mężczyzną!
Kochanek półprzytomny: Jak to? I jemu też?

***
Przy sanatorium na peronie PKP namiętnie i wręcz tragicznie żegna się para. Ona wchodzi do wagonu zalana łzami, poruszeni pasażerowie delikatnie pytają kobietę:
- I na jak długo Pani się rozstaje ze swoim ukochanym mężem?
Kobieta przez łzy: - Z mężem? Ja do niego właśnie wracam!

***
Mąż niespodziewanie wraca z delegacji. Wpada, a żona sama w domu! Biega, szuka po szafach, pod łóżkiem, na balkonie i nigdzie nie ma kochanka! Tak się ucieszył, że padł na zawał. Trafił do Nieba, a tu na spotkanie jakiś facet i pyta:
- Na co umarłeś?
Ten opowiada jak było, że pierwszy raz żonę nie przyłapał na zdradzie i z radości serce nie wytrzymało, a facet na niego ze wściekłością:
- Idioto! Mogłeś zajrzeć do lodówki, to razem byśmy przeżyli!

***
Z rozmowy przyjaciółek:
- Jestem tak wdzięczna Robertowi, że pomógł mi zapomnieć o Tomku!
- A kim był ten Tomek?
- No przecież to ten, co mi pomógł zapomnieć o Adamie…

- Wiesz, mój mąż ciągle mnie zdradza, a ja tylko raz … byłam mu wierna.

- Jak Tobie się podoba mój narzeczony?
- To dobra partia! Przystojny, wykształcony, dowcipny… Jak by jeszcze nie chrapał po nocach!

- Ciekawe, co kobiety widziały w mężczyznach wcześniej?
- Kiedy wcześniej?
- Jak jeszcze nie było pieniędzy, samochodów…
- Przecież były futra!

***
- Szukam żony.
- To daj ogłoszenie do gazety.
- Już dawałem.
- I co?
- Faceci zamęczyli telefonami: Weź moją! Weź moją!

***
- Zazdroszczę Ci! -
Wszystkie córki wydałeś już za mąż!
- Tak, udało się! Teraz szukam dobrej partii dla żony.

***
- Twoja stara w domu?
- Nie, na aukcji.
- Uuu..! I ile masz zamiar za nią dostać?

***
Całować swoją żonę – sama przyjemność… Całować cudzą - nie ta sama…

***
- Panie doktorze! Szybko jechałem motorem i połknąłem kilka much!
- Spokojnie, zrobimy zastrzyk i niebezpieczeństwo minie.
- Aaaa! Jak boli!
- A co Pan myślał. Zastrzyk z muchozolu zawsze boli!

***
Kobieta jest bardzo dobra w matematyce: Ona z gracją dzieli łoże, z wdziękiem pomnaża ród, fachowo dodaje sobie urody i lekko odejmuje lat.

***
Pewien Klient postanowił długo żyć. Zwrócił się do naturoterapeuty, a ten mu poradził dodawać do jedzenia odrobinę prochu. Tak robił przez całe życie. Sprawdziło się! Klient przeżył 118 lat, zostawił po sobie 9 dzieci, 19 wnuków, 43 prawnuków i dziesięciometrowy lej w miejscu miejskiego krematorium.

***
Panie doktorze, nie możemy oderwać naszego syna od komputera!
- No to zastosujemy terapię.
- Jaką?
- Skuteczną: papierosy, wóda, dziewczynki…

***
Lekarz: - Pan pali?
- Nie.
- Piję?
- Nie?
- Ma pan stresującą prace?
- Nie.
- Proszę do mnie tak idiotycznie się nie uśmiechać, i tak coś znajdę.

***
Plakat w autoserwisie:
Śruba wbita młotkiem trzyma się mocniej, niż gwóźdź wkręcony śrubokrętem!

***
Chirurg do nowicjusza: - Kolego, jak tam poszła pierwsza operacja?
- Op-p-pera-cja? Myślałem, że to była sekcja…

***
Dzwonek do drzwi: - Dobry wieczór, jestem Pani sąsiadem.
- Z góry, czy z dołu?
- Co tak od razu?

***
U psychiatry:
- Kiedy Panu przyszło do głowy, że jest Pan psem?
- W dzieciństwie, kiedy jeszcze byłem szczeniakiem.

***
- Codziennie śnią mi się myszy grające w piłkę nożną.
- Proszę od razu przyjąć te tabletki i koszmary miną.
- Panie doktorze, czy mogę zacząć przyjmować tabletki za kilka dni. Jutro myszy mają finały.

***
- Mój mąż ostatnio dziwnie się zachowuje. Wypija kawę i zjada filiżankę pozostawiając tylko uszko.
Psychiatra: - Naprawdę dziwne. Przecież uszko jest najsmaczniejsze!

***
Kiedy wczoraj stałem z twoją żoną na przystanku, to opowiedziała mi taki śmieszny kawał, że ledwo z łóżka nie spadłem.

***
Sensacyjne wiadomości muzyczne:
Ogromną popularność zyskała i niezliczonym nakładem została sprzedana płyta zespołu "CD-RW" z albumem "700 Mb"!

***
Naukowcy twierdzą: „W 2050 roku nas będzie 10 miliardów!!!”
To jakaś bzdura! Po co nam 10 mld. naukowców?

***
Przełom w farmakologii: zostały wynalezione tabletki antykoncepcyjne dla mężczyzn! Potwierdzona skuteczność 100%! Po zażyciu tych tabletek żaden mężczyzna nie zaszedł w ciążę!

***
Najlepszy ranek kawalera. Obudził się i umył, wypił kawę i poszedł do domu.

***
Tylko Polak na hasło „Pół litra” nie pyta: „A czego?”

***
Facet wraca z pogrzebu teściowej. Nagle burza, grom, błyskawice! Facet podnosi oczy do nieba:
- Co Mamusiu, już dotarłaś?

***
Jeśli podejść do śpiącego człowieka i z całych sił wykrzyczeć mu na ucho „Trzynaście!” – to on błyskawicznie podskoczy i będzie rozglądał się dookoła obłędnym wzrokiem. To zjawisko jeszcze raz potwierdza magię tej zagadkowej liczby!

***
Ale dekadencja! Przeraziła się dżdżownica widząc talerz spaghetti.

***
Szyld nad sklepem KWIATY I NASIONA, a małymi literami:
KWIATY - dla tych, co mają pieniądze, a brakuje czasu.
NASIONA - dla tych, co mają czas, a brakuje pieniędzy.

***
Znajomość gramatyki i ortografii mocno psuje radość z czytania kawałów.

***
Krzyzówka: szara nieurodzajna gleba na 5 liter:
- Beton.

***
Kobieta wsiada do taksówki: - Na porodówkę proszę! Ale niech Pan tak nie goni, ja tam tylko pracuję.

***
- Panie doktorze, czy wierzy Pan w życie pozagrobowe?
- Ja nie wierze, ale widzę, że Pan ma poprawny tok myślenia, to cieszy.

***
Jeśli los wpakował Cię w nieudane małżeństwo, pamiętaj że na Świecie są też inne kobiety!
Jeśli los dał Ci udane małżeństwo, pamiętaj że na Świecie są też inni mężczyźni!

***
Farmaceuta łapie za rękaw wychodzącego klienta: - Chwileczkę, proszę się zatrzymać!
- Co się stało?
- Przed chwila sprzedałem Panu cyjanek potasu zamiast witamin!
- …???
- Powinien Pan dopłacić 5 złotych!

***
Do gabinetu z wywieszką LOGOPEDA zagląda pacjent:
- Mowna?
- Nie mowna, a tseba! – odpowiada lekarz.

***
Pacjent na wizycie u uzdrowiciela: - Czy po wizycie u Pana od razu będę mógł grać na skrzypcach?
- Tak oczywiście, niema przeciwwskazań .
- Pan jest naprawdę cudotwórcą! Nigdy nie grałem, a po wizycie od razu zagram!!!

***
- Kolego, dlaczego nosisz buty o rozmiar mniejsze?
- Zrozum, mam kłótliwa żonę i do tego źle gotuje, syn słabo się uczy, teściowa cały czas gryzie… Jedyną radością w moim życiu jest chwila, kiedy wieczorem zdejmuje buty!

***
Napis w autobusie:
Polska: Nie wolno rozmawiać podczas jazdy z kierowcą!
Włochy: Nie wolno podczas jazdy odpowiadać kierowcy!
Izrael: Rozmawiać podczas jazdy z kierowcą nie ma żadnego interesu!

***
Zamyślony Baca siedzi na kamieniu. Podchodzi turysta: - Baco, jak pójdę tą ścieżką, to na końcu będzie dworzec?
- Wiesz…, dworzec tam będzie nawet jeśli nie pójdziesz tą ścieżką.

***
Jaka różnica pomiędzy kobietą a mężczyzną?
Kobieta chce, aby jeden mężczyzną zaspokajał wszystkie jej potrzeby. Mężczyzna chce, aby wszystkie kobiety zaspokajały jego jedyną potrzebę.
***
Proszę sobie wyobrazić: na stadionie piłkarze, dziennikarze, 100.000 kibiców, a ten gołąb narobił właśnie na mnie!!!
***
Tato, dlaczego kobiety malują się, ubierają się wyzywająco i ładnie się perfumują?
Jak Ci to wytłumaczyć synku? Weźmy za przykład pułapkę na karaluchy…
***
Zabijętegoktozepsułmojąspację!!!
A_ja_się_przyzwyczaiłem.
***
Mieszkasz z żoną – pić codziennie nie pozwala! Mieszkasz sam – zakąski brak! Co za życie!
***
Jeśli człowiek został pozbawiony poczucia humoru, to mu się należało!
***
Synku, co czytasz?
Tysiąc i jedna noc.
Drogo!
***
Lekarz: Mam trudności z postawieniem Panu diagnozy. To może być alkoholizm.
Pacjent: OK. Przyjdę jak Pan wytrzeźwieje.
***
- Lekarz: cóż, mogę pogratulować! Jesteśmy świadkami narodzin nowego życia!
- Ależ doktorze! Przecież jestem facetem!
- Tak…? A jednak tasiemiec nie przebiera!
***
Spotyka się dwóch mężów: - Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
- Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
***
Kumpel do kumpla: - Słyszałem że masz nową dziewczynę?
- Noooooo.
- A fajna chociaż w łóżku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówią że fajna inni ze nie fajna...
***
Lekarz wypisując chorego po operacji
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie
- A co z seksem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!
***
- Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał, obmacywał...
- To trzeba było uciekać, synku!
- W szpilkach???... po żwirze???
***
- Synku, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze coś ci się ze słuchem stanie!
- Nie tato, dziękuje, już jadłem...

cdn.